Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

Witaj!

Witaj najprawdopodobniej zagubiona (albo i nie) w internetach osobo!
Na tym blogu będę umieszczane recenzje wszystkiego co się da, moje przemyślenie itepe, itede. Mam nadzieję, że pomożesz mi w tworzeniu tego bloga. Zapraszam!

czwartek, 7 stycznia 2016

Gwiazd naszych wina

Tamtararamtam, to znowu ja :D
Poniżej recenzja "Gwiazd naszych wina", czyli jednej z najlepsiejszych książek na świecie. Jestem jednym, ze szczęśliwców, którym udało się dowiedzieć o tym cudeńku, przed obejrzeniem filmu. Mam nadzieję, żę Wam się spodoba i napiszecie, co myślicie.
Do następnego :* 
Werka xx


Tytuł: Gwiazd naszych wina
Autor: John Green

Ilość stron: 310
Wydawnictwo: Bukowy Las

Hazel ma szesnaście lat i jest śmiertelnie chora na raka. Dzięki cudownej terapii na tym świecie będzie kilka lat dłużej. Jest uzależniona od aparatu tlenowego, a także od oglądania America’s Next Top Model. Nie wie, ile czasu jej zostało, więc cieszy się życiem, nałogowo czytając książki. Niechętnie uczęszcza na spotkania grupy wsparcia. Podczas jednego z nich, poznaje Augustusa, któremu kostniakomięsak pozostawił niemiłe wspomnienia i protezę prawej nogi. To spotkanie całkowicie odmienia życie ich obojga.

"Radość z powodu Twojego istnienia jest o wiele większa , niż smutek z powodu twojej choroby.”
To nie jest książka o raku, bo książki o raku to lipa.” Tym zdaniem rozpoczyna się „Cios udręki”, ulubiona powieść Hazel Grace, głównej bohaterki Gwiazd naszych wina”. Książka w książce? Choć „Cios udręki” tak naprawdę nie istnieje powyższy cytat z niej wzięty idealnie opisuje obydwie książki, tą nałogowo wręcz czytaną przez Hazel i tą którą my mamy cudowną możliwość czytać.

To tylko nasza, nie gwiazd naszych wina.”
Autor ma wielki talent do łączenia przeciwieństw w jedną spójną całość. Skoro duża część bohaterów choruje na raka, to w jaki sposób sama książka o tej chorobie nie jest? Tego chyba jeszcze nikt nie „ogarnął”. Rak jest tutaj zrzucony na bardzo daleki plan, mimo że jednak jest. Dla bohaterów ważne są miłość, przyjaźń, troska i radzenie sobie z przeszłością. Nie pomijając humoru! Niby śmierć otacza bohaterów ze wszystkich stron, a oni nadal są skłonni do żartów. Nie znoszą litości ani specjalnych przywilejów.
Nie uważam, że wszyscy powinni mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia.”

Życie jest strasznie krótkie. Czasami w ogóle go nie doceniamy. Żyjemy po swojemu, nieświadomi, że nasz czas może skończyć się w każdej chwili. Może to być za kilkadzieścia lat, a może już jutro. Kolejne minuty tak bardzo cennego ludzkiego życia uciekają bezpowrotnie. Często się zdarza, że nawet nie możemy się nim nacieszyć. Ta książka to pokazuje. Z początku wydaje się prostą, szybką powieścią. Właściwie byłam pewna prawie do samego końca, że Hazel cudownie wyzdrowieje i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, że będzie to kolejna „lekka” powieść o pierwszej miłości dwojga młodych ludzi. Wszystko okazało się całkiem inne.
"Wydawało się, że to było całe wieki temu, jakbyśmy przeżyli krótką, ale mimo to nieskończoną wieczność. Niektóre wieczności są większe niż inne."
Sumując to wszystko, pan Green stworzył świetną książkę. Aby ją zrozumieć nie wystarczy jej przeczytać i odłożyć. Trzeba ją przemyśleć, zobaczyć ukryty sens. Sama na początku nie potrafiłam tego zrozumieć.  Autor miał genialny pomysł i wykorzystał go w pełni. Historia Hazel i Augustusa chwyta za                                                      serce. Ich miłość może być przykładem dla  innych. Jest to                                                         książka, którą pamięta się przez długi, bardzo długi czas.
 




Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie jak to, o których możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli cokolwiek przeczytasz, proszę Cię o komentarz, choćby głupią kropkę Chcę wiedzieć, ile Was tu jest i co sądzicie, o tym co dodaję. :)